
Krzysztof Mazur studiował na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, w pracowni rzeźby Barbary Bieniulis-Strynkiewicz oraz Adolfa Ryszki. Dyplom uzyskał w roku 1984. Od roku 1990 jest pracownikiem naukowo-dydaktycznym na macierzystej uczelni, obecnie zatrudniony na stanowisku prof. UMK.
W ramach swojej twórczości artystycznej realizuje obiekty rzeźbiarskie. Swoje prace prezentował na dziewiętnastu wystawach indywidualnych i stu sześćdziesięciu wystawach zbiorowych.
W 1992 r. powołał i przez kilkanaście lat prowadził Fundację Praktyk Artystycznych „i…” będąc
uczestnikiem i autorem, bądź współautorem wielu imprez artystycznych. Jest twórcą i gospodarzem
prywatnego ośrodka Kultywacji Artystycznej Planta we wsi Biskupice realizując cykl spotkań twórczych „Koncentracje”. Za pracę na rzecz rozwijania i upowszechniania Kultury otrzymał od Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Odznaczenie Zasłużony Działacz Kultury i Nagroda Wojewody Toruńskiego za pracę na rzecz rozwijania i upowszechniania Kultury, a także dwuletnie stypendium artystyczne przyznane przez Ministra Kultury i Sztuki oraz trzy Stypendia Artystyczne Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego.
TWÓRCZOŚĆ ARTYSTYCZNA
Sztuka jest dla mnie obszarem, w którym są, pojawiają się i rozwijają, wciąż nowe konstrukty emocjonalno-mentalne. Objawiają się one poprzez formę, przez co rozpatrywane są w kategoriach estetycznych. Dzięki temu uzyskują wymiar uniwersalny, wymykając się precyzyjnemu definiowaniu z redukcją do określonych stref pojęciowych. Sztuka dzięki temu może czuć się bezpiecznie, zwłaszcza w etosie wolnościowym. Jej przejawy w formie dzieł sztuki mają prawo być prowizoryczne, nieprzetestowane, pełne wątpliwości, co nie odbiera im prawa do bycia ponadczasowymi.
Sztuka, to nie tylko konkretne przedmioty, chociaż z tych przedmiotów i ich promocji, jako artyści, jesteśmy rozliczani. To również, a może przede wszystkim przestrzeń, w której i z której one się rodzą. Ta przestrzeń – można ją nazwać kulturą, bądź choćby najprostszą potrzebą doświadczenia estetycznego, jest źródłem zaistnienia dzieła.
Stąd tak ważne jest dla mnie miejsce (moje miejsce), które nie tylko służy do mieszkania i do pracy, ale też do spotkań, wymiany myśli i fascynacji. Miejsce, to kontekst i tło dla środowiska. Środowisko jest częścią dzieła, które po zmaterializowaniu powoli się autonomizuje.
Mając od czasów szkolnych takie poczucie, wciąż poszukuję i buduję strefy dla sztuki, bez wyraźnego rozgraniczania twórczości i codziennego życia.
Na przełomie roku 2017 w Galerii Forum w Toruniu zorganizowałem wystawę pt. „i…” – wystawa z okazji czterech rocznic:
- Projekt „Galerii Nad Wisłą”- jej lokacja i remont – rozpoczęcie w roku 1982
- Spotkania twórcze w cyklu „Sztuka w domu” – rozpoczęcie w roku 1987
- Działalność Fundacji Praktyk Artystycznych „i…” – rozpoczęcie w roku 1992
- Strefa Kultywacji Artystycznej PLANTA w Biskupicach – ustanowienie w roku 2008
Były to wydarzenia i miejsca, które określałem i wypełniałem przy współudziale zaproszonych gości. Robię to do dzisiaj.
Ostatnia z wymienionych inicjatyw zrodziła się 15 lat temu, kiedy wraz z żoną Małgorzatą przeprowadziłem się z Torunia do wsi Biskupice w gminie Łubianka. Na hektarowym gospodarstwie uprawiamy ogród biodynamiczny i pracujemy twórczo. Co jakiś czas organizujemy spotkania towarzysko-artystyczne. Nazywamy nasze nowe miejsce strefą Kultywacji Artystycznej PLANTA. Oddalenie od tzw. „centrum” jest świadomym wyborem. Ta „peryferyjna nisza” jest dla mnie ważna, posiada określone cechy, rodzi wyzwania i angażuje, póki co, wystarczająco mocno. Wciąż pracuję nad jej użytecznością dla działań artystycznych.
Do pracy twórczej często podchodzę zadaniowo. Interesujące mnie problemy podejmuję sam lub proponuję innym do podjęcia. Ta wspólna koncentracja w twórczej synergii, bez rywalizacji, w życzliwej atmosferze, owocuje nieraz ciekawymi propozycjami, a przede wszystkim cenną dla autora uwagą współuczestników.
Jako rzeźbiarz pracuję często w materiałach, które posiadają już określoną formę. Taka sytuacja jest dla mnie zadaniem polegającym na skutecznym z mojego punktu widzenia pogodzeniu swobodnej kreacji z ograniczeniami sytuacji zastanej. W procesie tym staram się dostrzec i uszanować cechy obiektu uformowanego siłami natury i okolicznościami, ale też uczynić z niego nośnik artystycznej idei. Idea ta nie zawsze pojawia się w mojej głowie w sposób rozpoznawalny. Często odkrywam ją podczas pracy.
Pracę moją nazywam eksploracją, nie tylko materiału, z którego wyłania się ostateczna forma, ale też eksploracją znaczeń z obszaru problemów natury egzystencjalnej, czasami na tle motywów religijnych. Staram się stworzyć obraz, który zawiera jedynie sugestię skojarzeniową i może pełnić rolę pożywki dla wyobraźni natury poetyckiej. Choć rzeźby moje to głównie formy abstrakcyjne, to nigdy nie są jedynie wynikiem gry formalnej. Zależy mi, aby nie były pozbawione sensu narracyjnego. Dążę do jak największej prostoty środków ingerując w materiał w sposób oszczędny, aby nie obciążać obiektu zbędnym balastem formalnym. Z satysfakcją kończę pracę gdy mam wrażenie, że osiągnąłem formę jedynie możliwą, oczywistą, przez to maksymalnie pojemną dla jej metaforycznej roli.
W wielu moich pracach brzmią echa „Wystaw Wielkanocnych”, które organizowałem w ramach działalności Fundacji Praktyk Artystycznych „i…”.
Tematyka tych prac odnosi się głównie do zagadnień dualizmu natury bytów, w dynamicznej nieskończonej Wielości, wobec zharmonizowanej, ale równie nieskończonej Jedności.
Dualizm natury bytów wyraźniej rysuje się na tle różnorodnych przemian jakim one podlegają.
Chcąc zmierzyć się z istotą tak rozumianego problemu, w swoich pracach dokonuję często różnego rodzaju przeciwstawień form i znaczeń, jakich używam. Przeciwstawienia te odnajduję w przeciwnościach, ale też w podobieństwach. Istotne w tym odnajdywaniu są tożsamości, odzwierciedlenia, czy analogie. Znaczenie ma też akt zestawiania przeciwległych stron – lewej z prawą, zewnętrznej z wewnętrzną, górnej z dolną, oryginału z kopią, nowego z destruktem, geometrycznego, czy mechanicznego z organicznym.
W odpowiedni sposób kontrastowanie i harmonizowanie tych przeciwstawień służy mi do wyrażania treści i emocji zrodzonych z własnych przeżyć i obserwacji.
Zapewne nieprzypadkowo powstało w mojej pracowni wiele obiektów rzeźbiarskich złożonych z dwóch części dopełniających się i równoważących. Były to często kompozycje symetryczne, ale w asymetrycznym poruszeniu,
Chętnie też posługuję się nierozerwalną parą pojęć: wewnętrzne/zewnętrzne. Pomaga mi w tym użyty materiał, a jest nim najczęściej drewno. Z rozmysłem metaforycznie i dosłownie pracuję w warstwach wewnętrznych i zewnętrznych drewna wydobywając z formy pnia jego żywotny rdzeń z jego jednostkową morfologicznie, pierwotną naturą.
W którymś momencie odkryłem, że nie jest to wyłącznie moja metoda pracy. Imponujące efekty w wielkiej skali uzyskał tym sposobem w swoich eksperymentach archeologicznych Giuseppe Penone, który w podobny sposób odsłaniał naturę drzewa.
Rozwarstwiania materiału nie ograniczam jedynie do drewna. Bywa nim również sklejka, ale może być także ściana galerii. Pozwalam np. na samoczynny proces rozwarstwiania kolejnych pokładów farby na ścianie używając do tego mokrej gliny lub komponuję przestrzeń dokonując eksploracji ścian i podłogi odkrywając bogactwo nawarstwione w wieloletnim cyklu kolejnych przemalowań.
Moja metoda pracy polega w takich wypadkach na zobaczeniu sytuacji i tworzywa takim, jakim jest i operowaniu nim w sposób bezpośredni, poprzez, nazwałbym to: współuczestnictwo w tworzeniu.
Jest to bliskie idei elementaryzmu, jednak nie tego wywodzącego się z neoplastycyzmu lecz sformułowanego w formie manifestu przez Antoniego Moniuszkę, w jego książce „Ciało sztuki”. Zetknąłem się z tym terminem po moich pierwszych doświadczeniach, jak się okazało, będących dobrym przykładem dla takiej idei. Było to w okresie przygotowywania przeze mnie pracy dyplomowej. Wówczas moje pierwsze doświadczenia na tym polu kojarzyłem z mistyką Dalekiego Wschodu, zwłaszcza duchową praktyką Zen, którą empirycznie przyszło mi poznawać.
Moniuszko, w sposób może bardziej kategoryczny od buddyjskich mistyków, utożsamiał akt twórczy z aktem afirmacji i kontemplacji natury w jej konkretnej, dostępnej zmysłom cząstce, jaką jest kamienna bryła, drewniana bela, gruda ziemi, czy nawet fragment krajobrazu. Dla mnie najbardziej interesującymi obiektami stały się wówczas kamienie polne. Akt twórczy dla prawdziwego elementarysty jest uwarunkowany pierwotnym bytem tworzywa, które ma własną postać – „jest zawsze jakieś”. Tworzywo nie musi zostać przez artystę fizycznie przekształcone, aby stało się dziełem sztuki. Dziełem sztuki jest zdarzenie, które się ukonkretnia poprzez sam akt kontemplacji. „Elementaryzm” jest, jak widać, swego rodzaju granicą sztuki.
Jerzy Rosołowicz stwierdził, że „artysta może utożsamić się z naturą”. Zobaczyłem wówczas siebie w roli badacza dociekającego przyczyn obecnego kształtu tworzywa i jego oddziaływania poprzez ten kształt na emocje. Był to rodzaj empatii względem tworzywa. Dokonując „wglądu” w wybrany obiekt dążyłem do uporządkowania, uproszczenia tego kształtu tak, aby w miarę wyraźnie określić sens plastyczny, a moje uporządkowanie, moje rozumienie uczytelnić. Z czasem w te moje eksperymenty natury formalnej zacząłem coraz śmielej wplatać pewne treści z mojego świata, świata moich przeżyć. Robiłem to ze świadomością utopijności zasad „elementaryzmu” i nieuchronności procesu subiektywizowania moich działań. Moja rola „katalizatora” przemian, jakim ulega tworzywo za sprawą działania sił natury, zaczęła przeplatać się z rolą kreatora pewnych treści i tak pozostało do dziś.
DZIAŁALNOŚĆ ORGANIZACYJNA
- Od roku 1978 r. wraz z grupą kilku osób pod przewodnictwem Andrzeja Wojciechowskiego rozpoczął pracę z osobami niepełnosprawnymi współtworząc w Toruniu społeczny ruch na ten cel.
- W latach 1979-81 pracował z osobami chorymi psychicznie w szpitalu psychiatrycznym przy ul. Mickiewicza w Toruniu. Organizował na terenie uczelni i szpitala wystawy oraz spotkania poświęcone twórczości chorych psychicznie. Zorganizował też aukcję dzieł sztuki na rzecz szpitalnictwa psychiatrycznego.
- W latach 1980/81 (do czasu stanu wojennego) zajmował się wydawaniem na Wydziale Sztuk Pięknych gazetki studenckiej „Wysztukaniec” i organizował wystawy plastyczne i spotkania w studenckiej Galerii „S”.
- W roku 1982 po prawnym przejęciu w użytkowanie budynku przy ul. Przybyszewskiego 6 w Toruniu i opracowaniu planów przebudowy, rozpoczął wraz z Marianem Stępakiem jego remont i adaptację na cele artystyczne i mieszkaniowe. Dziś w części tego budynku mieści się Galeria Nad Wisłą”
- W latach 1988 – 1990 zorganizował w swoim domu szereg spotkań twórczych w cyklu „Sztuka w domu”
- W roku 1992 współorganizuje „NASZĄ” – wystawę przestrzeni artystycznych w Ratuszu Staromiejskim w Toruniu.
- Od 1992 jest prezesem powołanej z własnej inicjatywy Fundacji Praktyk Artystycznych „i…”. W ramach jej działalności opracował i zorganizował ponad dwadzieścia imprez artystycznych, głównie w cyklach: Wystaw Wielkanocnych i Ogólnopolskich Spotkań Twórczych.
- Przygotowywał towarzyszące imprezom katalogi, pisał artykuły i recenzje między innymi do Przeglądu Artystyczno-Literackiego, EXIT-u, Głosu Uczelni.
- Zorganizował też kilka warsztatów i plenerów z udziałem młodzieży i studentów.
- W r. 2011 organizuje wystawę pt.„Gdziekolwiek jesteś…” w Galerii Sztuki „Wozownia” w Toruniu (+ redakcja katalogu)
- Członek Rady Programowej Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku na jedną czteroletnią kadencję
- Członek Stowarzyszenia Artystycznego „Otwarte” – organizacja wystaw, m.in. komisarz wystawy „od Conditio Humana do…” w Galerii Wozownia w Toruniu; 2015.
– Członek Rady Programowej Galerii Forum, min. odpowiedzialny za aranżację i realizację wystawy „Ars – Principia” 2014; Galeria Forum – Wydział Sztuk Pięknych UMK, Akademickie Centrum Kultury i Sztuki „Od Nowa”, Wydział Teologiczny, Collegium Humanisticum, Wydział Matematyki i Informatyki
– Kierownik Zakładu Rzeźby w Instytucie Artystycznym Wydziału Sztuk Pięknych UMK 2018-2019
- Udział w organizacji wystawy Tadeusza Gapińskiego w galerii Domu Muz w Toruniu oraz w Ośrodku Kultury w Bierzgłowie.
- Organizacja wystawy i spotkania autorskiego – wieczoru poetyckiego z udziałem Małgorzaty Mazur pt. „Chwile pozbierane” w Bibliotece Pedagogicznej im. Gen. w Toruniu oraz w „Łaźni” w Ciechocinku (aranżacja wystawy, projekt tomiku poetyckiego) 2014 r.
- Kurator wystawy „Natura jako miejsce wspólne – reminiscencje poplenerowe” Galeria 9,39 WSP UMK Toruń; 2017 r.
- Kurator wystawy „i…” wystawa z okazji czterech rocznic – częściowo o charakterze historycznym dotycząca min. działalności Fundacji „i…” prezentująca też dzieła artystów związanych z tą działalnością; 2017 r.
- Kurator wystawy „Koncentracja zimowa 2018” w Galerii ZPAP w Toruniu
- Kurator wystawy „cokolwiek robisz…” w Oranżerii Pałacowej w Lubostroniu
- Kurator wystawy „Trudne niebo” w Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu. 2020.
Twórca i gospodarz prywatnego ośrodka Kultywacji Artystycznej Planta we wsi Biskupice (rok 2008). W ramach jego działalności zorganizował szereg kameralnych imprez towarzysko-artystycznych, plenerów i warsztatów oraz sympozjów w cyklu Koncentracje:
- „Koncentracja letnia 2017” – spotkanie artystyczno-towarzyskie poprzedzające wystawę „Koncentracja zimowa 2018” w galerii ZPAP w Toruniu
- Spotkania artystyczne z prelekcjami, dyskusjami i prezentacją dzieł: „Palcem po niebie”2019 oraz „Trud” 2020, zwieńczone wystawą „Trudne niebo” w Centum Sztuki Współczesnej w Toruniu
- „Idzie” spotkanie artystyczne z prelekcjami, dyskusjami i prezentacją dzieł. 2021 zwieńczone wystawą pt. „Idzie” w Galerii Artus w Dworze Artusa w Toruniu.
